Blog

spottkania

Babyshower czyli przyjęcie dla przyszłej mamy

W ten weekend postanowiłyśmy zrobić przyjęcie-niespodziankę dla naszej Spottykalniowej przyjaciółki. Było pyszne grillowane sushi, bezalkoholowe napoje bąbelkowe… no i gwóźdź programu- przygotowanie albumu na pierwsze 12 miesięcy z życia maluszka 😊. Oj działo się! A 5 par rąk do pracy to nie jedna i albumik powstał w ciągu jednego wieczoru 😊. Jeśli macie taki pomysł na niespodziankę dla waszej przyjaciółki lub same chciałybyście spędzić w ten sposób czas – zapraszamy!

spottkania

Niespottykany wieczór panieński

Nie każda przyszła panna młoda marzy, aby jej wieczór panieński był świętowany w klubowej atmosferze. I dobrze świadczy to o świadkowej, jeśli doskonale rozumie jej potrzeby 😊. A my niektóre z tych potrzeb, potrafimy spełnić! Asia, której przypadł zaszczyt bycia świadkową na ślubie swojej siostry, od razu wiedziała co ma być stworzone podczas takiego wieczoru: skrzynka na koperty, album na zdjęcia oraz księga gości. Razem ustaliłysmy na której kolekcji papierów będziemy pracować, tak aby stworzone prace ładnie się wkomponowały w atmosferę ślubu i przypadły Oli do gustu. Asia zepewniła dziewczynom pyszne przekąski i napoje z „bąbelkami”. I kto by pomyślał, że dziewczyny na spotkanie przyszły „zielone”! Nikt im nie uwierzy patrząc na efekty ich pracy. I w dodatku wiemy, że bawiły się przednio!

spottkania

Kurs na kartkę witrażową

Tym razem zapraszam na kurs w wersji foto. Ale jeśli macie ochotę wykonać taką kartkę pod naszym okiem, lub brakuje Wam produktów niezbędnych do jej stworzenia, to wpadajcie do pracowni.

Bardzo lubię łapać nowe pomysły i techniki od dziewczyn z Ameryki, które mają pierwszeństwo, do wszelkiego rodzaju nowości. Stąd zrodził się mój pomysł, aby wykorzystać nasze polskie zasoby do odtworzenia kartki witrażowej. Skąd wzięła się ta nazwa? Od efektu szkła pozostawionego na kolorowych elementach wyciętego wzoru. Niemając odpowiednich ażurowych wykrojników, skorzystałam z agateriowej tekturki, która świetnie nadała się do tej roli.

Zacznijmy po kolei:

Agateriową tekturkę z kwiatami użyłam jako szablonu i odrysowałam ołówkiem na kawałku satynowego papieru. Następnie pokolorowalam odrysowany wzór markerami alkoholowymi.

Potem, za pomocą srebrnego pudru do embossingu ozdobiłam tekturkę i przykleiłam ją do pokolorowanego wzoru.

Kolejnym etapem było pomalowanie płatków i listków Wink of Stella (brokatowym flamastrem), aby dodać im blasku. Na koniec użyłam Glossy Accents (produktu, który po wyschnięciu tworzy efekt szkła), który nadał ostatecznego, pożądanego efektu.

Mam nadzieję, że ten kurs okaże się dla Was przydatny. W razie pytań, zapraszam do zadawania ich w komentarzach.

spottkania

Wspomnienia z warsztatów decoupage- chusteczniki


Warsztaty w Spottykalni wspominamy bardzo ciepło, a przede wszystkim to, w jaki sposób został poprowadzone. Na początku wszystko zostało nam dokładnie objaśnione w temacie decoupage’u chusteczników. Następnie mogłyśmy dać się ponieść naszej artystycznej wizji, nawet jeśli oznaczało to spory bałagan 😉 Cały potrzebny sprzęt i przybory znajdowały się na miejscu. Wybór dekoracji był bardzo szeroki, więc każda z nas znalazła coś dla siebie i mogła stworzyć coś wyjątkowego. Wszelkie wskazówki i pomoc były przekazywane tak, aby pomagać nam w jak najlepszym technicznym wykonaniu chusteczników, ale nie narzucały tego jak jak mają się prezentować. Idealne miejsce dla osób pragnących stworzyć coś swojego, ale nie posiadających odpowiednich przyborów i kompleksowej wiedzy. Polecamy!

relacje

Historia pewnego krzesła – opowieść Natalii

Według oficjalnej wersji jest to krzesło po ciotce z Wiednia. Ale muszę się przyznać, że w tej sprawie jestem jak Pola Negri, która miała kilka wersji tego samego wydarzenia. Może więc przyjąć, że krzesło po prostu pojawiło się w moim życiu i już.

Było białe i niebieskie, co już wskazywało, że ma za sobą ciekawą historię. Poprzedni właściciel odszedł od zmysłów po tym jak jego ukochana córka uciekła z cyrkowcem i wtedy wziął białą farbę i pomalował to cudo. Kiedy dowiedział się, że jego syn postanowił zostać tancerzem flamenco zupełnie zwariował i pomalował poduszkę tego krzesła na niebiesko. Tylko takie okoliczności mogły usprawiedliwić akty tego typu.

W każdym razie krzesło w takim stanie znalazło się u mnie.

krzeslo

Zabieranie się do odnawiania starego mebla jest jak gra w ruletkę, nigdy nie wiadomo czy będzie czarno czy czerwono. Ponieważ często działam pod wpływem emocji i nieprzygotowania ochoczo zabrałam się za zdzieranie farby. Zapał przeszedł po 10 minutach i bólu ręki od machania papierem ściernym bez większych efektów. Musi być prostszy sposób! I był – tyle, że przez niego kawałek balustrady balkonu został pozbawiony farby i łazienka nadawała się do gruntownego sprzątania. Ten sposób nazywa się V33. Jest to środek, który nakłada się na farbę, a ta w magiczny i tajemniczy dla mnie sposób usuwa go z drewna. Trzeba działać szybko i precyzyjnie, ale można nabrać wprawy. W trakcie tego procesu okazało się, że warstwy starej farby są dwie: jedna biała, druga ciemna. Zeszły obie i po kilku (tak tak) godzinach pracy krzesło bez farby i osuszone czekało na kolejne etapy.

krzeslo 1

Okazało się, że noga jest pęknięta na tyle, że potrzebuje wsparcia profesjonalnego stolarza. Po kilku tygodniach krzesło było na ostatniej prostej. Została nałożona farba o kolorze pudrowej malwy, zostało dodane brokatowe muśnięcie i właściwie było po sprawie. Przyszedł czas na poduszkę i oto pod warstwą niebieskiej farby ukazała się jedwabna poduszka. Niestety była odbarwiona i zniszczona, więc nie nadawała się do użycia, ale ucieszyła oczy.

krzeslo2

Ostatnim etapem było obicie poduszki tym samym materiałem, którym obite jest łóżko w mojej sypialni. Po wcześniejszych problemach ten etap poszedł jak po maśle. I oto jest, moje zupełnie wyjątkowe krzesło przy wymarzonej toaletce.

 

krzeslo 4

Nie mogę Wam opisać, jak bardzo pomogła mi Spottykalnia, to cudowne miejsce i cudowni ludzie, którzy pokochali to krzesło tak jak ja, dzielnie zdzierali ze mną farby, malowali, reperowali, służyli inspiracją, kolorem, farbą, miejscem i energią. Bez nich na pewno efekt nie byłby taki sam. Sami zobaczcie!

krzeslo 3